Home

Huna Article

Huna International

To jest kos
by Graeme Kapono Urlich

Miałem ostatnio ciekawą rozmowę online dotyczącą początków Huny, które według mnie są niezwykle odległe, natomiast niektórzy uważają, że została ‚wynaleziona’ (nawet samo słowo) przez Maxa Freedoma Longa w 1936 roku. Ten artykuł niekoniecznie będzie dotyczyć tego tematu, ale raczej nabywania głębokich przekonań i wpływu, jakie mogą one mieć na związki.

Ta dyskusja przypomniała mi czas, gdy miałem jakieś 3 lata. To był 5-ty listopada i ojciec, przy mojej wątpliwej pomocy, przygotowywał wielkie ognisko dla uczczenia wieczoru fajerwerków. Obserwowałem małe stadko pobliskich ptaków i zapytałem, co to jest. Odpowiedział mi: „To są kosy.”

Od tego momentu dla mnie były to kosy i pamiętam pewien niepokój i nieodpartą chęć poprawiania innych, gdy określano te ptaki inną nazwą. Dopiero 30 lat później podczas mojej wizyty na Hawajach odkryłem, że mój ojciec – o zgrozo – niestety mylił się. Były to w rzeczywistości szpaki, ale dopóki nie dowiedziałem się tego, pomysł, że ktoś mógłby zaprzeczać temu, co mój ojciec mówił mi w dzieciństwie, był czymś zatrważającym i wywoływał reakcję emocjonalną.

Gdy zapytacie większość ludzi na całym świecie, kto pierwszy przeprowadził pierwszy udany lot samolotem, odpowiedzą, że Orville i Wilbur Wright. Zapytajcie o to samo kogokolwiek w Nowej Zelandii, a prawdopodobnie otrzymacie odpowiedź: Richard Pearce w 1901 roku. Nie uważa się tego za ‚słuszne roszczenie’ z powodu braku fizycznego dowodu (samolot rozbił się), jednak jest udowodnione, że jego drugi samolot wzniósł się w powietrze w kwietniu 1903 roku, czyli jakieś 6 miesięcy przed braćmi Wright. Chociaż przeprowadzono badania, które udowodniły słuszność tej tezy, zdecydowano jednak, że zmienianie wszystkich książek historycznych byłoby zbyt trudne.

Gdy czytacie rzymską historię o barbarzyńskich Celtach, to mówi tam się o niezorganizowanych bandach niecywilizowanych ludzi atakujących inne społeczności, takie jak Rzymianie i kradnących ich dobytek. Gdy spojrzy się na ten temat nieco bliżej w kontekście znalezisk archeologicznych i poważnie przestudiuje się starożytne teksty, które wciąż istnieją w Irlandii, to ma się wrażenie, że mamy do czynienia z zupełnie inną historią.

Celtowie byli bardzo zaawansowanym społeczeństwem, które według niektórych przewyższało Rzymian zarówno w kwestii rządzenia jak i porządku społecznego. Mieli doskonale zdefiniowane prawa, dotyczące takich zagadnień jak świadczenia rodzinne, prawa kobiet, rozwody, opieka nad dziećmi oraz odpowiedzialność rodzicielska w przypadku rozpadu rodziny. Celtowie mieli wysoce zorganizowaną kulturę z handlem, który docierał do niemal całej Europy, łącznie z Rzymem. Tego nie dowiecie się raczej z rzymskich zapisków.

Kolejnym przykładem w jaki sposób nabieramy przekonań jest historia Paula Revere. W pewnym wierszu opowiadającym o wydarzeniu historycznym, Revere pędzi przez noc, ostrzegając wszystkich obywateli miasta o brytyjskiej inwazji. Mówi o tym wiersz, więc musi to być prawda. Jeśli przyjrzeć się prawdziwej historii, istnieje dowód, że ów Paul Revere dojechał tylko do pierwszej tawerny, a to niejaki Israel Bissel podążył w nocy z ostrzeżeniem dla całego miasta.

Informacja, którą często się powtarza może stać się szeroko akceptowanym faktem, nawet jeśli nie ma w niej krzty prawdy lub nie jest ona wystarczająca prawdziwa, aby brzmieć logicznie. Słuchajcie dzieci, dziś usłyszycie historię o Israelu Bissel? Nie, to się nie uda…

Chodzi mi o to, że oceniamy informacje o wiele bardziej w oparciu o autorytet konkretnego źródła wartości konkretnej informacji. Kiedy decydujemy, że coś jest prawdą a coś nią nie jest, wpływa to również na tak istotne kwestie jak duma narodowa czy tożsamość kulturowa. Czasami też najwyraźniej wpływ ma chęć do stworzenia poezji.

Nikt na świecie nie przekona mnie, że Richard Pearce nie wykonał lotu przed braćmi Wright, ale czy to naprawdę ma takie znaczenie? Nie pozwolę, aby to w choćby w najmniejszym stopniu wpłynęło na moje życie i związki i nie obchodzi mnie to, ale niektórzy z nas mogą wyruszyć na krucjatę, aby prawda zatriumfowała. Jak ktokolwiek może wierzyć w coś, co jest nieprawdą!?

Takie sytuacje doprowadzały do kłótni, walk i wojen. Musimy sami zadać sobie pytanie, co jest ważniejsze, związki czy racja po naszej stronie? Czasami to, że mamy rację, jest bardzo ważne w kontekście osiągnięcia celu, ale czasami po prostu musimy pójść na kompromis dla dobra naszego związku. Przydaje się tu rozwijanie umiejętności weryfikowania naszych źródeł informacji, uczenie się elastyczności, chęć usłyszenia innej wersji lub nawet czasami zaakceptowanie faktu, że być może, tylko być może, to właśnie my możemy mieć nieprawdziwe informacje…

Tłumaczenie - Radosław Aleksanderek, www.transleto.com.pl

Graeme Kapono Urlich (Nov 2008)

Aloha New Zealand - School of Huna and Hawaiian Shamanism

palm isle